🀄 Spotkanie Prezydenta Z Korpusem Dyplomatycznym
Prezydent Andrzej Duda w Zakopanem na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym Zakopane 27.02.2023, 15:11 Marek Podmokły
Noworoczne spotkanie prezydenta Krakowa z korpusem konsularnym. W piątek, 13 stycznia 2023 roku Prezydent Miasta Krakowa tradycyjnie spotkał się z krakowskim korpusem konsularnym.
Descargar esta imagen: Varsovia 11.01.1990. Noworoczne spotkanie prezydenta gen. Wojciecha Jaruzelskiego z korpusem dyplomatycznym w Pa³acu Namiestnikowskim. NZ. Rzecznik prasowy rz¹du Ma³gorzata Niezabitowska i ministre ds. wspó³pracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami Aleksander Hall (P). wb PAP/Grzegorz Rogiñski Varsovia, 11 de enero de 1990. Reunión de Año Nuevo del
Kurtuazyjne spotkanie Ojca Świętego i prezydenta Irlandii Podróż apostolska Franciszka do Irlandii: Przylot na międzynarodowe lotnisko w Dublinie, oficjalne powitanie Papieża Franciszka Przemówienie Ojca Świętego Franciszka wygłoszone podczas spotkania z młodymi małżonkami i z narzeczonymi przygotowującymi się do sakramentu
11:15 (12:45) Wizyta kurtuazyjna u Prezydenta Republiki w „Palácio Nacional de Belém” 12:15 (13:15) Spotkanie z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym w Centrum Kulturalnym Belém – przemówienie Ojca Świętego 16:45 (17:45) Spotkanie z premierem w Nuncjaturze Apostolskiej
Andrzej Duda z Korpusem Dyplomatycznym na kuligu . 40 góralskich sań zaprzężonych w konie ruszyło o godz. 18. z Siwej Polany. Kulig dojechał do Polany Huciska, gdzie prezydenta i dyplomatów
Spotkanie Hitlera z korpusem dyplomatycznym akredytowanym w Berlinie. Führer zapewnia o dobrych stosunkach z Polską 14.III. Odwołany z urzędu szef autonomicznego rządu Słowacji ks. Jozef Tiso proklamuje niezależność państwową swego kraju, oddając go przy tym pod opiekę Niemiec 15.III. Berlin.
Papież Franciszek powiedział w poniedziałek przedstawicielom korpusu dyplomatycznego, że na migrantów należy patrzeć jak na ludzi i mówiąc o nich, nie rozbudzać skrytych obaw. Zdaniem
Na własną prośbę i za zgodą prezydenta kończę sprawowanie funkcji sekretarza stanu i szefa Biura Polityki Międzynarodowej – przekazał w czwartek w mediach społecznościowych Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Kumoch nawiązał do środowej wizyty prezydentów Polski Andrzeja Dudy i Litwy Gitanasa Nausedy we Lwowie, w
vClV9. Przemówienia do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej są wielowiekową tradycją. We współczesnym świecie stanowią unikalny komentarz do aktualnych spraw międzynarodowych, ukazując wnikliwą diagnozę stanu świata oraz porządku międzynarodowego. Ponadto, rozwijają pewną wizję świata opartą na poszanowaniu wartości moralnych. W tym miejscu chciałbym podkreślić, że papież jest nie tylko głową Kościoła katolickiego, ale także – w świetle prawa międzynarodowego – głową państwa: Stolicy Apostolskiej. W wielu krajach świata istnieje od dawna tradycja, iż głowa państwa, prezydent czy monarcha, spotyka się z korpusem dyplomatycznym. Podczas tych spotkań dokonuje się oceny sytuacji we własnym kraju oraz przedstawia swój punkt widzenia na najważniejsze sprawy międzynarodowe. Prezentuje się również zasady oraz cele polityki zagranicznej kraju, na którego czele stoi. W przypadku przemówień papieskich jest to perspektywa szczególna, bo jej podmiotem nie jest jedno państwo czy osoba będąca jego reprezentantem (warto dodać, że Stolica Apostolska jako państwo jest specyficznym podmiotem prawa międzynarodowego). Jest to perspektywa Kościoła powszechnego, a zatem uniwersalistyczna, nieograniczająca się do interesów określonego narodu czy państwa. Zanim przejdę do omówienia tematu, chciałbym podkreślić, że jednym z dowodów istnienia moralności dyplomacji jest również działalność Stolicy Apostolskiej. Na blogu, również będę odnosił się do nauczania papieskiego, które w ocenie wielu dyplomatów stanowi fundament moralności dyplomacji. Dlatego w kontekście tematu bloga, przemówienia papieskie będą stanowić idealne źródło informacji oraz wiedzy w kwestii moralności dyplomacji. Po pierwsze; papież podkreślił, że: „Stolicy Apostolskiej zależy na dobru każdego człowieka”. U progu pontyfikatu papież Franciszek, spotkał się pierwszy raz z korpusem dyplomatycznym akredytowanym przy Stolicy Apostolskiej. Wskazał na kilka ważnych kwestii, które ukazują jego spojrzenie na sprawy międzynarodowe. Papież podkreślił, że relacje z poszczególnymi krajami jakie łączą Stolicę Apostolską mają służyć dobru ludzkości. Zachęcając tym samym do dialogu nieliczne kraje, które dotychczas nie utrzymują relacji dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. Po drugie; uzasadniając wybór swojego imienia, papież podkreślił, że: „Jednym z pierwszych powodów jest umiłowanie przez Franciszka ubogich. Jak wielu ubogich jest jeszcze na świecie! Na jak wielkie cierpienie napotykają! Na wzór św. Franciszka z Asyżu Kościół zawsze starał się troszczyć, opiekować się w każdym zakątku ziemi tymi, którzy cierpią z powodu nędzy”. Papież wskazał, że współczesny świat dotyka bieda duchowa oraz zjawisko „dyktatury relatywizmu”. W tym kontekście papież zaapelował do dyplomatów, aby działali na rzecz budowania pokoju. Jak stwierdził papież: „Nie ma jednakże prawdziwego pokoju bez prawdy! Nie może być prawdziwego pokoju, jeśli każdy jest miarą samego siebie, jeśli każdy może zawsze i wyłącznie domagać się swojego prawa, nie troszcząc się równocześnie o dobro innych, wszystkich, począwszy od przyrody, która łączy każdą istotę ludzką na tej ziemi”. Po trzecie; odnosząc się do jednego z tytułów, jakie przysługują Ojcu Świętemu – Pontifex – to znaczy ten, który buduje mosty z Bogiem oraz między ludźmi. Papież podkreślił, że: „Pragnie aby dialog między nami pomógł w budowaniu mostów między wszystkimi ludźmi, tak aby każdy mógł znajdować w drugim nie wroga, nie konkurenta, lecz brata, którego trzeba przyjąć i objąć”. „Nie jest bowiem możliwe budowanie mostów między ludźmi, kiedy zapomina się o Bogu. Prawdą jest jednak także, iż nie można przeżywać prawdziwej więzi z Bogiem, zapominając o innych. Dlatego bardzo ważne jest intensyfikowanie dialogu między różnymi religiami. Myślę nade wszystko o dialogu z islamem i bardzo sobie cenię obecność podczas Mszy św. inaugurującej moją posługę tak wielu przedstawicieli władz religijnych i świeckich świata islamskiego. Ważna jest też intensyfikacja dialogu z niewierzącymi, aby nigdy nie dominowały różnice, które dzielą i ranią, lecz pomimo różnorodności zwyciężyło pragnienie budowania prawdziwych więzi przyjaźni między wszystkimi narodami”. Zachęcam do lektury całego przemówienia, które jest dostępne w poniższym pliku: Przemówienie do korpusu dyplomatycznego Zdjęcie:
fot. Jakub Szymczuk/ Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyło się noworoczne spotkanie Prezydenta z Korpusem Dyplomatyczny. A co najbardziej zaskakujące podczas tego spotkania? "Gazeta Wyborcza" w Pałacu !!!! W czwartek wieczorem w Pałacu Prezydenckim odbyło się noworoczne spotkanie Prezydenta RP z Korpusem Dyplomatycznym, czyli ambasadorami akredytowanymi w Polsce. Andrzej Duda wygłosił wystąpienie dotyczące jego wizji pozycji i roli Polski w Unii Europejskiej oraz na świecie. Poza kwestiami europejskimi, Prezydent poruszył sprawę obecności Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Duda mówił "Chcemy, aby nasza część Europy wysłała pozytywny sygnał i dała trwały wkład do debaty o przyszłości Unii Europejskiej i wspólnego europejskiego rynku. Ma to znaczenie nie tylko dla unowocześnienia naszych, środkowoeuropejskich gospodarek i poprawy warunków życia naszych społeczeństw. Przede wszystkim ten głos jest dziś potrzebny całej Unii i sferze euroatlantyckiej. W moim przekonaniu nasza wspólnota stoi bowiem przed trzema zasadniczymi zagrożeniami: po pierwsze krótkookresowej dekompozycji, po drugie średniookresowej politycznej dezintegracji, a po trzecie długookresowej strategicznej degradacji globalnej pozycji UE". Ale co najbardziej zaskakujące, w Pałacu jak ryba w wodzie brylowała ... "Gazeta Wyborcza". I co więcej na stronie pojawil się bardzo ciepły artykulik na temat Prezydenta Dudy. Zmiany ? Odwilż? Jeden z czołowych hejterów Antoniego Macierewicza Paweł Wroński bawił się w Pałacu doskonale: Tu Sri Lanka. Inaczej zdjęcia od strony dziennikarzy zrobić się nie da. — Paweł Wroński (@PawelWronskigw) 11 stycznia 2018 Źródło: Kulisy Manipulacji Zaprasza: Katarzyna Gójska i Piotr Lisiewicz Zobacz odcinki » Kulisy Manipulacji Zaprasza: Katarzyna Gójska i Piotr Lisiewicz Zobacz odcinki »
16 listopada 2004 16 listopada 2004 roku z okazji 50. rocznicy urodzin Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego – w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Prezydenta RP z Korpusem Dyplomatycznym. Podczas uroczystości Szef Protokołu Dyplomatycznego MSZ amb. Janusz Niesyto odczytał list w imieniu Nuncjusza Apostolskiego abp. Józefa Kowalczyka, Dziekana Korpusu Dyplomatycznego: Szanowny Panie Prezydencie! 50. rocznica urodzin to ważny moment w życiu każdego człowieka. Takiej chwili w życiu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie mógł nie zauważyć Korpus Dyplomatyczny akredytowany w Polsce. W dniu dzisiejszym przychodzimy do rezydencji Pana Prezydenta, aby w imieniu naszych mocodawców, jakimi są władze naszych krajów i rządów, a także w imieniu własnym, złożyć Panu Prezydentowi wyrazy pamięci, uznania, gratulacje i najlepsze życzenia. Korpus Dyplomatyczny w Polsce przekazuje Panu Prezydentowi także skromny upominek jako wyraz pamięci i ludzkiej życzliwości. Życzymy zatem wszelkiego dobra w dalszym realizowaniu powierzonej Panu Prezydentowi misji, jak również w życiu osobistym i rodzinnym. Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział Chcę przede wszystkim podziękować za pamięć. 50 lat to jest, jak słusznie abp Kowalczyk zauważył, data, która nie da się ukryć. Ona przynosi wiele refleksji i jest swoistym zakrętem w życiu, które składa się z tego, co się zdobywa, z doświadczeń, które składają się później na mądrość, jaką należy już wykazywać osiągając wiek Abrahama. Cieszę się, ponieważ dzisiaj po raz pierwszy rano obudziłem się już jako 50-latek. Urodziłem się 50 lat temu około godz. 20. Kiedy zastanawiałem się dlaczego moje życie poszło w stronę polityki, to znalazłem takie właśnie usprawiedliwienie, że skoro urodziłem się gdzieś między a to znaczy w momencie wiadomości telewizyjnych, których wtedy zresztą nie było, to to mnie jakoś naznaczyło ku polityce. I z takim właśnie przeznaczeniem żyję – bo wcześniej jako dziennikarz, później jako polityk, mam to poczucie, że właśnie to późne narodzenie między 7 a 8 wieczorem spowodowało, że tak wyglądają moje losy. Ale chcę Państwa zapewnić, że dziś, kiedy się obudziłem już jako 50-latek, to z radością stwierdziłem, że czuję się równie dobrze jak dzień wcześniej, że wiem, gdzie jestem, że wiem, co robię, że Was rozpoznaję, w związku z tym naprawdę nie ma co się obawiać przekroczenia tej granicy wieku. I oczywiście mówię to nie do tych, którzy mają już to doświadczenie za sobą, ale mówię to do niektórych młodszych od nas w tym gronie, żeby się nie obawiali pięćdziesiątki – Pan Ambasador Białorusi z uwagą słucha moich słów. Teraz., pozwólcie, parę uwag już nie żartobliwych. 50 lat mojego życia to jest 9 lat wypełniania urzędu prezydenckiego, to jest potężna część mojego dorosłego życia. I mam wiele satysfakcji wynikających z rozwoju Polski, z naszej obecności w NATO, Unii Europejskiej, że mamy Konstytucję, nad którą pracowałem i która została przyjęta w ogólnonarodowym referendum. Polska się zmienia i naprawdę wystarczy spojrzeć gdziekolwiek – od wschodu do zachodu, od północy do południa, jak bardzo ta Polska jest inna niż 15 lat temu kiedy rozpoczynały się obrady Okrągłego Stołu tu właśnie, w tej sali. I to jest powód do polskiej dumy, do polskiej satysfakcji i oczywiście nie do zasłaniania tych słabości, które są ciągle bardzo obecne i bardzo dojmujące. Ale chcę Państwu także powiedzieć, że w moim życiu od samego początku, nie tylko tym życiu prezydenckim, było bardzo ważne, żeby przyjaciele byli także w świecie, żebyśmy potrafili rozmawiać ze sobą niezależnie od tego, jakie różnice filozoficzne, religijne czy geograficzne nas dzielą. Wiele zawdzięczam tu moim rodzicom, którzy wyznawali taką właśnie ideę i nas jako dzieci wozili wtedy do krajów bloku radzieckiego, bo tylko tam można było podróżować, ale już wtedy zwiedziliśmy i Berlin, i Budapeszt, i Pragę, i Bukareszt, i wybrzeże Morza Czarnego. To było wielkie doświadczenie, które odczuwam do dzisiaj, że ten świat mimo różnic jest sobie bliski, jest bardziej homogeniczny niż nam się zdaje. W okresie studiów miałem już okazję sam podróżować – pierwsza moja podróż na Zachód była do Wielkiej Brytanii w 1974 roku – wtedy właśnie zostałem kibicem Arsenalu Londyn. W 1975 roku miałem okazję odbyć praktykę w Szwecji, na północy, za kręgiem polarnym i kiedy otrzymałem tam pierwszą wypłatę, oczywiście obniżoną o podatki, które w Szwecji były wysokie, napisałem kartkę protestacyjną, którą pamiętam do dziś i która każdemu Szwedowi jest aktualna również i teraz: „protestuję przeciwko wysokim podatkom”. Niezależnie od wysokich podatków te pieniądze, które zarobiłem, przydały mi się do odbycia młodzieńczej wyprawy życia do Stanów Zjednoczonych z okazji 200-lecia. Z kolegą byliśmy w Stanach i prowadząc samochody w agencji ubezpieczeniowej przejechaliśmy 33 stany Ameryki – od Nowego Jorku do San Diego i wszystko wokół tego po drodze. Mówiąc krótko – Amerykę lepiej ode mnie i mojego przyjaciela znają tylko kolejni kandydaci na prezydentów Stanów Zjednoczonych, bo oni muszą objechać 50 stanów, myśmy objechali tylko 33. A jednocześnie muszę powiedzieć, że w 1976 roku kiedy byłem w Ameryce, Polska była w istocie poza środowiskami polskimi krajem nieznanym. Dla ogromnej części Amerykanów Poland i Holland to było dokładnie to samo. To były sytuacje dość częste i tym bardziej jestem dumny, że po tylu latach w czasie debat prezydenckich prezydent Stanów Zjednoczonych mówi o Polsce i nawet z dobrym akcentem wymienia moje nazwisko. To jest symbol zmiany, która się dokonała. W 1977 roku miałem okazję odbyć swój staż studencki w Wuppertalu i było bardzo przyjemnie, gdy okazało się, że właśnie stamtąd pochodzi mój partner – Prezydent RFN Johannes Rau. I wtedy uzgodniliśmy, że z Wuppertalem związane są co najmniej 3 wielkie postaci – Johannes Rau, Aleksander Kwaśniewski i Friedrich Engels, który tam się urodził i pracował. Prezydent Rau był tak miły, że znalazł dokumenty dotyczące wypłat dla mnie w 1977 roku i stwierdził, że były to wysokie wypłaty. I musiałem mu odpowiedzieć, niestety dość przykro, że jeżeli uważa, że wypłaty dla mnie są powodem kłopotów gospodarczych RFN dzisiaj, to przesadza. Miałem okazję w czasach przedprezydenckich być w wielu Waszych krajach. I zrozumiałem rzeczy dość banalne, ale też dość skomplikowane. Banalne jest to, że świat jest piękny, że jest naprawdę czymś unikalnym i powinniśmy się z tego cieszyć i to szanować. A to trudne – że na świecie mamy tak wiele zjawisk i tak wielu ludzi, którzy mogą powodować tragedie i nieszczęścia, że musimy być gotowi do stałej walki z takimi właśnie zjawiskami. I właściwie zadaniem Waszym, jako dyplomatów, moim, jako prezydenta, moich przyjaciół wypełniających ważne urzędy, jest pomagać wszystkiemu temu, co jest dobre i walczyć z tym wszystkim, co złe. To dobre ma wiele swoich nazw, ale niestety i to złe ma wiele swoich wymiarów. Ja wierzę, że XXI wiek może być wiekiem pokoju, dialogu, tolerancji i eliminowania terroryzmu, przestępczości, wszystkiego, co jest przeciwko człowiekowi. I wiem, moi drodzy, że w Waszych rządach i Wy jako ambasadorowie myślicie bardzo podobnie, dlatego możemy przy tej okazji urodzinowej spotkać się tak przyjemnie. W Polsce jest znana pieśń „Sto lat” – ja ją przyjmuję poważnie dzisiaj i to oznacza, że mam 50 lat, żeby w tym wielkim dziele walki o dobry, bezpieczny, pokojowy świat uczestniczyć. Cieszę się tym bardziej, że poprzednich 50 lat też nie zmarnowałem. Rad jestem, że mogłem spotkać takich ludzi jak Wy, Drodzy Państwo, na swojej drodze. Chcę podziękować przywódcom, głowom koronowanym, przewodniczącym rządów ze wszystkich Waszych krajów za życzenia, za ich przyjaźń wobec Polski, za ich gotowość do współpracy. Otrzymałem mnóstwo życzeń, telegramów od prezydentów i premierów – oczywiście odpowiem na nie indywidualnie, ale już dziś chcę podziękować, że skromny polski prezydent jest przez nich ceniony, uznawany i tak po przyjacielsku traktowany. To naprawdę dla mnie ważne i wzruszające. Było wczoraj bardzo wiele telefonów, za które również dziękuję. W imieniu Małżonki i swoim własnym chcę również złożyć Wam, drodzy Państwo, życzenia zdrowia, pomyślności i oby każdy dzień pobytu w Polsce był dla Was radością, doświadczeniem, odkryciem, ale przede wszystkim – radością. Dziękuję bardzo! Podziel się
spotkanie prezydenta z korpusem dyplomatycznym